Poniedziałek, 22 Marca 2010 Imieniny: Bogusław, Katarzyna, Oktawian Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Śrem >> Wydarzenia >> POJEDYNEK MIAST - Poznań - Wrocław: Rynek wcale nie musi być stary

POJEDYNEK MIAST - Poznań - Wrocław: Rynek wcale nie musi być stary

Polska Głos Wielkopolski Katarzyna Fertsch, Beata Marcińczyk, Bartłomiej Knapik (Wrocław)

2009-11-17 06:54:45 , Aktualizacja 2009-11-17 16:45:43

Dziennikarz Polski-Gazety Wrocławskiej - Bartłomiej Knapik oraz dziennikarki Głosu Wielkopolskiego - Beata Marcińczyk i Katarzyna Fertsch w tym tygodniu wymienili się redakcjami. Piszą, jak Wrocław wygląda oczami poznaniaka i jak Poznań jest odbierany przez wrocławianina. Dziś opisują swoje pierwsze wrażenia.

Na jednej z uliczek prowadzących do Rynku znajduje się magiczna czekoladziarnia (© Katarzyna Fertsch )

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Rynek wcale nie musi być "stary" - Piszą Katarzyna Fertsch i Beata Marcińczyk, dziennikarki "Polski Głosu Wielkopolskiego"

[mp] Wrocławski Dworzec Główny nie różni się wiele od tego w Poznaniu - zapach fast foodów, latające nad głowami gołębie. Jednak tu dochodzi jeszcze jeden negatywny element - wszędzie snują się bezdomni i zaczepiają pasażerów (o papierosa, o parę groszy na bułkę...).

Po wyjściu z budynku dworca szokuje jedno - remontowane kamienice naprzeciwko są osłonięte siatką. A na niej żadnej reklamy, żadnego baneru. U nas takie marnotrawstwo pieniędzy jest niespotykane!

Z dworca prosto na Rynek (we Wrocławiu to po prostu Rynek, bez Stary - pouczają nas mieszkańcy). Rynek jest znacznie większy od naszego, mnóstwo na nim banków i restauracji. Jedno od razu wpada w oko - nad McDonaldem wielka reklama zachęcająca do udziału w dniach młodzieży organizowanych w... Poznaniu. Zwracamy uwagę na takie szczegóły, bo, spacerując, można się spokojnie rozglądać wokół. Teraz rozumiemy naszą konserwator zabytków, która domaga się remontu płyty Starego Rynku. Na wrocławskim nie można się potknąć ani skręcić nogi. Wyższe i większe są też kamienice. No i są odrestaurowane.

Wzrok przykuwa także słynna fontanna. Pierwsza nasza myśl: "Czy ona jest w remoncie?" Nie. Wielkie płyty okazują się celowym zabiegiem projektanta (możliwe, że gdy tryska z niej woda, fontanna wygląda bardziej interesująco). Ale wrocławianie są dumni ze swojej fontanny. Podobnie jak z całego miasta. To jedyna cecha, która wyróżnia ich spośród mieszkańców innych miast. Stereotypu, jakoby byli bałaganiarzami, nie udało nam się potwierdzić. Przynajmniej dzisiaj.

Co jeszcze zwiedzić? - pytamy w Centrum Informacji Turystycznej. Tu dostajemy mapę, na której są zaznaczone ważniejsze zabytki i miejsca warte zobaczenia oraz harmonogram pracy wrocławskich muzeów. Dajemy się skusić na puszkę z wizerunkiem miasta pełną maślanych ciasteczek. Koszt - 25 zł. Piszemy o tym, bo nakazuje nam to poznańska natura. Po drugiej stronie Rynku taka sama puszka kosztuje pięć złotych mniej! Przeszłyśmy się bocznymi uliczkami. W przeciwieństwie do prowadzących do poznańskiego rynku, te tętnią życiem!

Pierwszego dnia odwiedzamy też wrocławskie zoo (wciąż nie możemy wyjść z podziwu) i Ostrów Tumski (rzeczywiście - większy niż nasz).

strona: 1 z 4 »

regulamin

gggg dddddddd (gość)
2009-11-17 19:15

Dlaczego Wagę Miejską oddaję się takiej firmie jak www.pmp.pl ? (www.de-kreij.pl)Co ta firma zrobiła, jakie ma doświadczenie, czemu tak niski czynsz płaci?
Pan Posadzy nie ożywi tego miejsca.
Można było oddać dom Tramwajarza i niech tam próbuje i ćwiczy.

Wro-Poz aster (gość)
2009-11-17 13:28

mati a ty poszukaj we Wrocławiu pracy w jakimkolwiek innym sektore, twoja opinia jest bez sensu bo kazde miasto sciaga inny sektor gospodarki, w stolicy jest wiecej bankow niz u Was

dodam, ten brak kompetencji poraża na tak (gość)
2009-11-17 12:56

przykład pierwszy z brzegu: dlaczego Stary Rynek a nie tylko Rynek. Dlatego dziennikarze (żeby nie napisać inaczej) że był (jest ale pod inną nazwą) Nowy Rynek. Poczytajcie historię tych miast to połowę waszych (dziennikarskich)wątpliwości sama sie rozwieje.

zwróćcie uwagę na sposób pzdr (gość)
2009-11-17 11:51

prezentacji uprawianej przez dziennikarzy. Ten z Wrocławia ma mentalną chorobę na tle Poznania. Ciekawe czy będąc na Ostrowie pokłonił się pierwszym władcom Polski, pewnie nie, wolał szukać mostów z zardzeiwałymi kłódkami i brudnymi napisami. Do estetyki to trzeba dorosnąć, trwa to nawet pokolenia.

bzdury? mati (gość)
2009-11-17 11:41

Smiem twierdzic, ze w samym wroclawskim Rynku mozna znalezc wiecej niz 5 wyremontowanych kamienic. Tymczasem u nas straszy betonowy klocek Arsenalu i odrapane kamienice. Przejedz sie tam kiedys, ale nie na zadyme na meczu, tylko jako turysta, potem mozesz sie wypowiadac. Wiele rzeczy w Poznaniu mamy lepszych, ale sporo mozna poprawic. Najgorsze, co mozna zrobic, to zacietrzewic sie i pluc jadem, zamiast sprobowac spojrzec na sprawy obiektywniej. Pozdrawiam i milego dnia zycze.

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo