Biznes Śrem. Stopy były miłością Patrycji Kasprzyk już od dziecka

Bartosz Klimczuk
Bartosz Klimczuk
Stopy były miłością Patrycji Kasprzyk już od dziecka
Stopy były miłością Patrycji Kasprzyk już od dziecka Bartosz Klimczuk/archiwum prywatne
Biznes Śrem. Pani Patrycja jest kolejnym śremskim przedsiębiorcą, któremu nie straszna jest pandemia koronawirusa. Swój mały biznes - gabinet kosmetologiczny i podologiczny przy ul. Gostyńskiej - otworzyła bowiem na początku października 2020 roku. Jak wspomina w rozmowie z dziennikarzem, zawsze marzyła o własnej działalności.

Biznes Śrem. Stopy były miłością Patrycji Kasprzyk już od dziecka

Patrycja Kasprzyk wiedziała czego chce od życia i dużo czasu poświęciła na to, aby dobrze przygotować się nie tylko do jak najlepszego zajęcia się klientem, ale także skutecznego prowadzenia własnej firmy. Śremianka skończyła studia z zakresu kosmetologii ze specjalizacją dotyczącą m.in. podologii, czyli dziedziny zajmującej się stopami.

Założenie własnej działalności gospodarczej planowałam już od bardzo długiego czasu. Pojawienie się pandemii wcale nie sprawiło, że postanowiłam odłożyć to w czasie. Bacznie przyglądałam się sytuacji i analizowałam wytyczne sanepidu, aby gabinet był dla klientów całkowicie bezpiecznym miejscem – przekonuje właścicielka gabinetu.

Klienci tylko czekali

Paradoksalnie, pandemia koronawirusa mogła działać na korzyść pani Patrycji. Ludzie bowiem mieli tylko czekać, aż będzie możliwe skorzystanie z usług chociażby kosmetyczki.

Gdy otwierałam gabinet byłam przekonana, że klienci pojawią się. Dużo osób tylko czekało na możliwość skorzystania nie tyle może nawet z zabiegów kosmetycznych, ale właśnie podologicznych – mówi właścicielka gabinetu - mówi Patrycja Kasprzyk.

Jak przekonuje nasza rozmówczyni, ryzyko w przypadku zakładania własnego biznesu pojawia się zawsze i to bez względu na branżę czy okoliczności. Trzeba po prostu wybadać lokalny rynek i zdobyć zaufanie klienta. Tak się akurat składa, że jeśli chodzi o zabiegi podologiczne, to pani Patrycja w powiecie śremskim nie mam zbyt wielkiej konkurencji.

Czas pandemii nie jest dla przedsiębiorców łatwy. Trzeba jednak sobie jakoś radzić, bo tak na dobrą sprawę, to nie ma w pełni idealnego momentu na rozpoczęcie działalności – tłumaczy Patrycja Kasprzyk.

Właścicielka gabinetu jest na chwilę obecną zadowolona z podjętej decyzji i nie żałuje, że otworzyła swój biznes akurat w tym czasie.

Muszę przyznać, że interes idzie bardzo dobrze. Wiele osób ucieka z domu do gabinetów kosmetologicznych po to między innymi, aby się zrelaksować. Kiedyś wyjście do kosmetyczki wiązało się z jakimś ryzykiem. Teraz, gdy klienci widzą, że wszelkie środki ostrożności zostały zachowane, przychodzą do mnie chętnie i świadomie – mówi Patrycja Kasprzyk.

Pani Patrycja od dziecka lubiła masować stopy

Mimo, że gabinet pani Patrycji zajmuje się także zabiegami pielęgnacyjnymi twarzy, ona sama chętniej opowiada jak to się stało, że właśnie ludzkie stopy są jej miłością.

Od zawsze lubiłam dotykać i masować stopy. Jak byłam mała, często malowałam mamie paznokcie u stóp. Jak lata później dowiedziałam się, że mogę zrobić specjalizację z podologii, to nie namyślałam się długo. Lubię zabiegi kosmetyczne, ale podologia pozostanie moją miłością – mówi Patrycja Kasprzyk.

Śremianie w opinii właścicielki gabinetu są świadomi tego, że gdy pojawia się pewien problem ze stopami, to podolog jest osobą pierwszego kontaktu, a nie lekarz. Zdarza się jednak tak, że niektóre osoby przychodzą do gabinetu z sporymi ranami, zaawansowanymi grzybicami czy stanami zapalnymi. W takich przypadkach powinno się udać jak najszybciej do lekarza. Gdy jednak mamy problem z wzrastającym paznokciem lub odciskami, pomoc podologa powinna w zupełności wystarczyć.

Kondycja śremskich stóp

Zdarza się tak, że panowie mają bardziej zadbaną stopę od pań. Mężczyźni najczęściej przychodzą z problemem wrastającego paznokcia i decydują się na wizytę u podologa, jak już ból jest dosyć dokuczliwy. Kobiety z kolei umawiają się na zabiegi związane z pielęgnacją stóp – wspomina właścicielka gabinetu.

Patrycja Kasprzyk w swoim gabinecie częściej gości kobiety, ale mężczyźni liczebnie już je doganiają. Jeśli chodzi o wiek klientów, to w przypadku zabiegów podologicznych dominują osoby 50+. Niektórzy jednak wolą pomagać sobie na własną rękę, korzystając np. z porad znalezionych w internecie, co niestety czasami może mieć opłakane skutki.

Jeden mój klient wrastający paznokieć u stopy leczył sam zdobytymi w aptece preparatami. Ostatecznie po namowach ze strony rodziny zdecydował się umówić do mnie na wizytę. Problem tego pana rozwiązałam w kilka miesięcy, gdy on sam próbował temu przeciwdziałać przez co najmniej rok - opowiada Patrycja Kasprzyk

Bywają osoby, dla których własne stopy pozostają czymś wstydliwym, nawet tematem tabu. Pani Patrycja przekonuje, że nie trzeba się niczego wstydzić, a przed odwiedzeniem jej gabinetu nie trzeba nawet stopy specjalnie przygotowywać.

Nie wymagam przed przyjściem do mnie na wizytę, aby stopy klienta były jakoś szczególnie przygotowane. Lubię nawet jak wyglądają tak jak na co dzień. Wiem wtedy, jak są one pielęgnowane – wspomina właścicielka gabinetu.

Stopy były miłością Patrycji Kasprzyk już od dziecka

Biznes Śrem. Stopy były miłością Patrycji Kasprzyk już od dziecka

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Dodaj ogłoszenie