Cmentarze Śrem. Mieszkańcy miasta dołączyli do akcji i zapalają znicze przed bramami cmentarzy

Bartosz Klimczuk
Mieszkańcy miasta dołączyli do akcji i zapalają znicze przed bramami cmentarzy
Mieszkańcy miasta dołączyli do akcji i zapalają znicze przed bramami cmentarzy Bartosz Klimczuk
Cmentarze Śrem. Podczas przedwczorajszej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował, że w sobotę oraz w niedzielę i poniedziałek cmentarze zostaną zamknięte. Śremianie zaraz po tym tłumnie ruszyli na nekropolie, aby zdążyć przed północą. W sobotę większość cmentarzy była zamknięta na głucho, co nie znaczy, że nie zaczęli pojawiać się pod bramami ludzie. Zapalali oni znicze, co było aktem solidarności i pomocy skierowanej do handlarzy kwiatów i zniczy.

W sobotę (31.10) zajrzeliśmy na śremskie nekropolie , które tak jak zapowiedział premier, były zamknięte. Przy ul. cmentarnej od strony kościoła garnizonowego nieczynny był również sklep sprzedający wiązanki oraz znicze. Z drugiej strony cmentarza, od ul. Kilińskiego, można było nabyć kwiaty czy świece, ale było to możliwe praktycznie tylko i wyłącznie dlatego, że na nekropolii odbywał się akurat pogrzeb.

Żałobnicy naturalnie zostali wpuszczeni na teren cmentarza. Co jednak ciekawe, z tej okazji skorzystali także inni mieszkańcy miasta, którzy udali się na groby swoich bliskich. Nikt w żaden sposób nie weryfikował tego, kto i dlaczego w danym momencie wchodzi na cmentarz.

Pandemia strasznie dała nam się we znaki. Obroty są znacznie mniejsze niż rok temu i gdyby nie organizacja pogrzebów, to nasza sytuacja finansowa była by jeszcze gorsza - mówiła jedna ze sprzedawczyń przy ul. Cmentarnej.

Trzeba przyznać, że nie sposób naszej rozmówczyni nie wierzyć. Jedynymi klientami tego dnia zdawali się być wyłącznie żałobnicy zmierzający na pogrzeb.

Prawdziwy dramat sytuacji w branży pogrzebowej widać było chyba jednak dopiero na cmentarzu komunalnym. W normalnych czasach, na dzień przed uroczystościami Wszystkich Świętych, parking powinien być wypełniony samochodami, a tłumy ludzi porządkowałoby groby i zapalało znicze. Tym razem tak jednak nie było - przebywających przy bramie osób można było policzyć na palcach jednej ręki.

Wczoraj tutaj były niesamowite tłumy. Normalnie sklep zamykamy koło godziny 17.00, a wczoraj sprzedawałam aż do 22.30. Kierownik został aż do północy. I cały czas było mnóstwo klientów! - mówiła pani Eugenia, jedyna tego dnia pracująca sprzedawczyni przy cmentarzu komunalnym.

To, że wczoraj było tyle kupujących nie oznacza wcale, że rozmówczyni TŚ jest zadowolona z tegorocznych obrotów.

Porównując do zeszłego roku, to zysk mamy obecnie znacznie mniejszy. Ludzie przez pandemię dużo mniej kupowali i kupują kwiatów czy zniczy. Możemy przetrwać tylko dzięki ludziom dobrej woli, którzy nas w tej sytuacji wspierają - tłumaczyła pani Eugenia.

Tymi "ludźmi dobrej woli" są na przykład Izabela i Paweł Smolińscy - małżeństwo, które przyjechało na cmentarz komunalny, aby zapalić pod jego bramą znicz. W ten sposób wzięli w udział w ogólnopolskiej akcji ogłoszonej na Facebooku, mającej na celu wsparcie handlujących zniczami i kwiatami.

Spacer po śremskich cmentarzach. Zobacz jak wyglądają nekropolie w Śremie nocą

Spacer po śremskich cmentarzach. Zobacz jak wyglądają nekrop...

Wieczorny spacer po cmentarzu komunalnym

Wszystkich Świętych w Śremie: Wieczorny spacer po cmentarzu ...

Śremskie cmentarze po zmroku - 1 listopada 2017

Śremskie cmentarze po zmroku - 1 listopada 2017 [ZDJĘCIA]

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Dodaj ogłoszenie