Grad goli w Zaniemyślu. Nie ma mocnych na Kłosa Zaniemyśl

Jakub Cybichowski
Grad goli w Zaniemyślu. Nie ma mocnych na Kłosa Zaniemyśl
Grad goli w Zaniemyślu. Nie ma mocnych na Kłosa Zaniemyśl fot. Jakub Cybichowski
Grad goli w Zaniemyślu. W piątej kolejce gr. III wielkopolskiej Red Box klasy okręgowej Kłos Zaniemyśl podejmował przed własną publicznością LZS Cielcza. Warunki atmosferyczne nie były sprzyjające, ale za to emocji było co niemiara. Pierwsza bramka na Stadionie Gminnym im. Arkadiusza Marciniaka, została strzelona przez gospodarzy już w 3. minucie spotkania i rozwiązał się worek z bramkami.

Nie ma mocnych na Kłosa Zaniemyśl

Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od zmasowanych ataków drużyny Kłosa Zaniemyśl na bramkę gości. Zdecydowana postawa w ofensywie, przyniosła prowadzenie już w 3. minucie meczu. Bramkarza LZS Cielczy pokonał Szymon Jaworski, który pewnie wykończył akcję. Piłkarze Kłosa nie chcieli na tym poprzestać i postanowili powalczyć o szybkie podwyższenie prowadzenia. Ta sztuka udała im się już w 5. minucie spotkania. Sprawnie rozegrana akcja pozwoliła zaskoczyć defensywę rywali. Na listę strzelców wpisał się Paweł Przybyłek, a gospodarze mieli apetyt na więcej trafień. Niezwykle szybko doszło do zmiany wyniku i Kłos Zaniemyśl prowadził 3:0. Wystarczyła na to zaledwie jedna minuta, bo już w 6. minucie, piłkę do siatki rywali skierował Mateusz Pankowski.

Festiwal bramkowy w Zaniemyślu

Mecz toczył się nadal pod dyktando piłkarzy Kłosa i do przerwy prowadzili aż 5:1. Dla gości honorowe trafienie zaliczył Jakub Nowak, który zamienił rzut karny na gola. Jedenastka została podyktowana w kontrowersyjnych okolicznościach, bo faul miał miejsce przed polem karnym.

Dwie bramki dla gospodarzy zdołali strzelić jeszcze przed przerwą Paweł Przybyłek oraz Marcin Typański.

Remisowa II połowa meczu w Zaniemyslu

Druga połowa spotkania była bardziej wyrównana, niż pierwsza. Zapędy ofensywne piłkarzy z Cielczy przyniosły efekt w postaci bramki, która padła ponownie po rzucie karnym. Drugiego gola zdobył Jakub Nowak, który pokonał Kacpra Rybarczyka. Zawodnicy Kłosa mieli również swój rzut karny, a pewnym egzekutorem okazał się Szymon Jaworski. Jego uderzenie w górny róg bramki nie pozostawiło najmniejszych szans bramkarzowi gości. Ostatecznie, Kłos Zaniemyśl odniósł 4 zwycięstwo w tym sezonie i jest liderem ligi z 13. punktami na koncie. Za tydzień piłkarze Kłosa pojadą do Żerkowa, gdzie zagrają przeciwko miejscowemu GKS-owi. Początek niedzielnego meczu zaplanowano na godz. 11:00.

KS Kłos Zaniemyśl - LZS Cielcza 6:2 (5:1). Frekwencja: ok. 50 kibiców Bramki dla Kłosa: Jaworski 3’, 67’ (k.), Przybyłek 5’, 34’, Pankowski 6’, Typański 40’

Grad goli w Zaniemyślu. Nie ma mocnych na Kłosa Zaniemyśl

Grad goli w Zaniemyślu. Nie ma mocnych na Kłosa Zaniemyśl

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie