Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Marta walczy z nowotworem. Dowiedziała się o nim będąc w ciąży. Potrzebuję waszej pomocy, aby wygrać walkę z chorobą i wrócić do syna

OPRAC.:
Katarzyna Baksalary
Katarzyna Baksalary
Dla pani Marty ze Śremu czas oczekiwania na przyjście na świat upragnionego dziecka to nie był najpiękniejszy okres jej życia. W piątym miesiącu ciąży dowiedziała się, że ma nowotwór, a przed nią seria niezwykle trudnych decyzji. Teraz walczy o życie. Sprawdźcie, jak możecie jej w tym pomóc!

Spis treści

Potrzebne wsparcie dla młodej mamy ze Śremu. Pani Marta walczy z nowotworem

Usłyszenie diagnozy "złośliwy nowotwór piersi" dla Marty Cieślak, że Śremu to był ogromny cios, szczególnie że ten moment nastąpił w piątym miesiącu ciąży, o którą walczyła przez dwa lata. Diagnoza sprawiła, że przed kobietą pojawiły się ogromnie trudne decyzje.

Problemy ginekologiczne towarzyszyły jej już wcześniej – to właśnie prawdopodobnie przez zespół policystycznych jajników tak trudno było Marcie zajść w wymarzoną ciążę. Po leczeniu hormonalnym na szczęście się udało!

- opisuje pani Magdą, siostra pani Marty.

Kolejne badania wychodziły dobrze, dzieciuś rósł i rozwijał się zdrowo. Z Martą jednak zaczęło się źle dziać. Bardzo bolała ją jedna pierś. Coraz bardziej – ból stał się nie do wytrzymania. (...) Diagnoza okazała się druzgocącą. Złośliwy nowotwór sutka. Szok. To był początek listopada, 5. miesiąc ciąży. Marta dostała wybór – rozwiązać ciążę i od razu rozpocząć leczenie, bardzo ryzykując życie nienarodzonego synka, albo poczekać

- dodaje siostra śremianki.

Trudne decyzje śremianki. Dać czas dziecku czy walczyć o zdrowie?

Dla dobra maleństwa pani Marta postanowiła powstrzymać się z leczeniem i dać swojemu dziecku więcej czasu, aby po narodzinach miało jak najwięcej szans na zdrowie. Wraz z lekarzem kobietą postanowiła zaczekać do 35. tygodnia ciąży

W tym czasie nowotwór rósł, a pani Martą walczyła z ogromnym bólem. Wszystko to jednak dla Kubusia, który urodził się cały i zdrowy 12 grudnia przez cesarskie cięcie. Kobietę i jej synka przez cały czas wpiera mąż oraz rodzina.

Teraz pani Martą walczy o siebie i o to by mogła być mamą dla swojego synka. Niestety czas, który dała swojemu dziecku, sprawił, że nowotwór się rozprzestrzenił i dal przerzuty a słabe wyniki krwi uniemożliwiają rozpoczęcia chemioterapii.

Kubuś potrzebuje mamy, mama potrzebuje wsparcia, aby walczyć

To właściwie dopiero początek drogi, trudnej walki o życie Marty. To, jak będzie wyglądało leczenie, okaże się w trakcie. To, ile będzie kosztowało – także… Na ten moment szacujemy wszystkie dodatkowe koszta na 15 tysięcy złotych miesięcznie… Ogromna suma, dlatego postanowiliśmy poprosić o pomoc dla Marty. Do tego dochodzą niezwykle kosztowne badania genetyczne, które musimy zrobić we własnym zakresie. Nie wiemy, co przed nami. Musimy się przygotować na wszystko…

- wyjaśnia siostra śremianki i zwraca się do wszystkich w imieniu siostry, swoim i całej rodziny z apelem o pomoc.

Bardzo prosimy, byście dołączyli do naszej walki o zdrowie i życie Marty. Jej sił dodaje Kubuś, za którym bardzo tęskni… Tyle na niego czekała, a teraz nie może się nim nacieszyć…

Dorzuć złotówkę do zbiórki dla pani Marty ze Śremu

Wsparciem dla pani Marty jest każda nawet niewielka wpłata, która możecie dokonać przez zbiórkę na serwisie siepomaga.pl

[

](https://www.siepomaga.pl/marta-cieslak "Siepomaga - akcje dobroczynne")

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Nordic walking, ulubiony sport seniorów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na srem.naszemiasto.pl Nasze Miasto