Śrem: Ulica z klimatem - prezentacja - Stary Rynek [ZDJĘCIA]

Monika Dudziak-Kociałkowska
Przed wiekami, w 1426 r., na przedmieściach Śremu zwanych Żabikowem, franciszkanie wznieśli klasztor i kościół św. Krzyża...

Kilkaset lat później rozebrano go, a plac służył jako targowisko, na którym tętniło życie. Dziś miejsce nazwane w XVIII w. Starym Rynkiem z kwitnącym handlem ma niewiele wspólnego, a – jak mówią mieszkańcy -zaludnia się co najwyżej za sprawą młodzieży uczęszczającej do Zespołu Szkół Ekonomicznych, która przecina go w drodze do lub ze szkoły albo w niedziele, kiedy ludzie spieszą do znajdującego się w pobliżu kościoła św. Ducha.

Wszystkie "stare" rynki i te najnowsze

Tłoczniej na placu robi się również przy okazji uroczystości w Hali Bazar, gdzie odbywa się wiele imprez sportowych i kulturalnych. W przeszłości w jej sąsiedztwie znajdował się hotel i restauracja „Bazar”. W tym XIX-wiecznym budynku w czasie zaborów spotykali się nasi rodacy. W 1939 r. zaczął funkcjonować w nim Dom Powstańca Wielkopolskiego.

TU MOŻESZ GŁOSOWAĆ NA STARY RYNEK I INNE ULICE Z KLIMATEM!

Dziś o dawnym klimacie przypominają stare budowle, a młodzi jedynie z opowieści śremian starszego pokolenia mogą się dowiedzieć, jak przed dziesiątkami laty Stare Miasto, które dziś wielu wydaje się miejscem obumarłym i opustoszałym, rozwijało się.

Starsi mieszkańcy Starego Rynku, a tych jest tu najwięcej, pamiętają czasy, gdy po 1945 r. znajdowała się tu stacja benzynowa. Pani Zofia i pan Henryk, małżeństwo, na Starym Rynku mieszkają od 60 lat.
- Mam w oczach obraz sprzed lat. Była tu stacja, targowisko i przyjeżdżała tzw. beczka śmierci, po ścianie której jeździły motory. Ludzie lubili przychodzić i oglądać te pokazy. Dzieci najbardziej cieszyły się, kiedy przyjeżdżała karuzela. Dawniej w ogóle wszystkie dzieci razem się tutaj bawiły. Wszędzie tu był piasek i wszyscy wspólnie spędzali czas – wspomina pani Zofia trzymając za rękę małżonka. Za chwilę wybiorą się na spacer po Rynku. – Jesteśmy bardzo związani z tą ulicą. Nasze mieszkanie ma okna na nią, więc cały czas możemy na nią spoglądać – dodaje.

O rynku w Śremie możesz przeczytać też tutaj

Od 30 lat mieszka tutaj również pan Grzegorz Wróblewski. - To spokojne miejsce, choć kiedyś tego spokoju było jeszcze więcej. Dzieci mogły grać w badmintona na ulicy, ale teraz ruch jest znacznie większy. Pamiętam, jak była tu jedyna w Śremie stacja benzynowa. Mimo to nie było tak ruchliwie jak teraz, bo nie było tyle samochodów – wyznaje.
Pan Grzegorz od 1998 r. prowadzi jedyny w okolicy Starego Rynku sklep spożywczy „PH Joanna”, który pełni nie tylko funkcję handlową. Klienci, zwłaszcza osoby starsze i samotne, przychodzą tutaj również po to, żeby spotkać się z innymi i zamienić z nimi parę słów.

- Tu wszyscy się znają i często nie tylko coś kupują, ale także rozmawiają ze sobą. To takie miejsce spotkań, szczególnie dla osób, które potrzebują kontaktu z innymi. Często słyszę jeszcze, że dużo klientów nazywa to miejsce „Gasplacem”, od gazowni, która kiedyś tu była – mówi Paulina Kujawińska, sprzedawczyni.

Tu jest ulica Stary Rynek

Wiele wspomnień ze Starym Rynkiem ma pani Halina. Mimo, że mieszkała w innej części miasta, często odwiedzała mieszkających w prawobrzeżnej części Śremu krewnych. Szczególnie w pamięć zapadł jej znajdujący się wówczas na Rynku sklep.

- To był prywatny sklep, jeden z bardzo niewielu na ten rewir. Można było w nim kupić „mydło i powidło” czyli w zasadzie wszystko. Sprzedawały w nim siostry Rajewskie. Życie kiedyś naprawdę tu kwitło. Rynek wyłożony był brukiem. Znajdowała się tu ostoja dla koni, w której ludzie zostawiali swoje zwierzęta. Wokół Rynku rozciągały się szczere pola, teraz wszystko się rozbudowało, że aż trudno uwierzyć, że kiedyś było tu tak pusto. W tamtych czasach w Śremie była tylko jedna parafia, w farze. W te okolice zaglądało dużo ludzi i każdy dobrze je znał – opowiada.
Pan Kryspin Maciejewski nie kryje swojego zadowolenia, że mieszka w miejscu, gdzie zamiast bloków stoją zabytkowe kamienice. Nie wszystko jednak mu odpowiada.

- Jedynie, co mi przeszkadza, to duży ruch. Jeżdżą tu i ciężarówki, i osobówki. Czasem aż strach przejść przez ulicę, ale nikt z tym nic nie zrobi, takie czasy – narzeka.

Flesz: Firmy w dużych tarapatach z powodu epidemii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3