Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Święta na świecie. Noc Rzodkiewek, Msza Koguta i Piniata, czyli Boże Narodzenie w Meksyku

Redakcja srem.naszemiasto.pl
fot. archiwum prywatne Bartosza Klimczuka
Święta na świecie. Większość mieszkańców Ameryki Środkowej i Południowej uważa się za katolików, którzy dodatkowo wielką uwagę przywiązują do wszelkich tradycji wynikających z wyznawanej przez nich religii. Czy oznacza to jednak, że święta w tej części świata wyglądają tak samo jak w Polsce? Oczywiście, że nie, a różnice w takim na przykład Meksyku wynikają z połączenia katolicyzmu z tradycjami sięgającymi jeszcze czasów sprzed „odkrycia” przez Krzysztofa Kolumba Ameryki.

Święta na świecie, czyli Boże Narodzenie w Meksyku

Na pierwszy rzut oka, okres około bożonarodzeniowy w Meksyku przypomina trochę święta obchodzone w krajach półkuli południowej, czyli innymi mówiąc w tych państwach, w których lato w najlepsze trwa w grudniu i styczniu. Na ulicach można spotkać wiele dekoracji świątecznych, świętych mikołajów, reniferów, czy ubranych w ozdoby sztucznych choinek.

Jednak cała ta otoczka powstaje w temperaturach około trzydziestu stopni Celsjusza i przy pełnym słońcu. Jedyną różnicę mogą stanowić rozwieszone dosłownie wszędzie kolorowe piniaty (niekojarzone często w Europie ze świętami Bożego Narodzenia) oraz kościelne ołtarze obficie przystrojone gwiazdami betlejemskimi. Druga ze wspomnianych obserwacji także jest typowo „meksykańska” - te czerwono listne kwiaty pochodzą właśnie z Meksyku.

fot. archiwum prywatne Bartosza Klimczuka

Święto Matki Boskiej z Gwadelupy, czyli początek świątecznego klimatu

Południowi sąsiedzi Stanów Zjednoczonych przygotowania do narodzin Chrystusa rozpoczynają 12 grudnia. Wtedy to w Meksyku obchodzone jest święto Matki Boskiej z Gwadelupy, patronki kraju, która to prawie pięćset lat temu miała objawić się Indianinowi, Juanowi Diego na wzgórzu Tepeyac. Na własne oczy mogliśmy przekonać się, jak wielkie znaczenie ma to święto w corocznym kalendarzu każdego Meksykanina. Już w pierwszych dniach grudnia rozpoczyna się przygotowywanie zielono-biało-czerwonych ołtarzy (narodowe barwy Meksyku – przypis autor), a sporych rozmiarów wizerunki Matki Boskiej z Gwadelupy pojawiają się nawet na tablicach rejestracyjnych samochodów. Dziesiątki, jeśli nie setki osób wyruszają także z miejsca swojego zamieszkania na pielgrzymkę do sanktuarium mieszczącego się na terenie stolicy państwa, Mexico City. Najważniejsze, aby dotrzeć na czas!

Od 12 grudnia klimat świąteczny rozkręca się w Meksyku na dobre. Podobnie jak w Europie, stacje radiowe masowo zaczynają puszczać bożonarodzeniowe piosenki, a telewizje emitują okolicznościowe pasma reklamowe. Oczywiście, nie może również zabraknąć w tym czasie filmów o tematyce świątecznej.

fot. archiwum prywatne Bartosza Klimczuka

Tradycyjna szopka kontra choinka

Jeszcze nie tak dawno temu, głównym bożonarodzeniowym motywem w meksykańskim domu była tradycyjna szopka. Obyczaj ten z roku na rok wypierany jest jednak przez dobrze nam znane choinki z kolorowymi światełkami. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dla starszego pokolenia zwyczaj strojenia drzewka iglastego nadal jest czymś całkowicie egzotycznym.

Wieloletnią, nadal kultywowaną w Meksyku tradycją jest tzw. „pasada”, czyli coś na kształt żywej szopki. Jej ostateczna forma zależy od regionu kraju, najczęściej jednak jest to pochód, w którym przebrane za Józefa i Maryję osoby wraz z dzieciątkiem przemierzają ulicę danej miejscowości. Ma to symbolizować tułaczkę rodziców Chrystusa w poszukiwaniu noclegu.

Noc Rzodkiewek wstępem do świąt

Dzień przed Wigilią, tj. 23 grudnia w często odwiedzanym przez turystów mieście Oaxaca, odbywa się „Noche de los Rabanos”, czyli Noc Rzodkiewek. Historia tego wydarzenia ma sięgać ponoć aż XVI wieku, kiedy to Hiszpanie przywieźli to małe, czerwone warzywo do Ameryki Łacińskiej. Obecnie, w centralnym punkcie miejscowości odbywa się konkurs na najpiękniejszą rzeźbę wykonaną z rzodkiewek. Ze względu na okres, w którym toczy się to współzawodnictwo, większość warzywnych dzieł przedstawia sceny biblijne związane z narodzeniem Chrystusa.

fot. archiwum prywatne Bartosza Klimczuka

Z okresem świątecznym w Meksyku nierozerwalnie związane jest także rozbijanie piniaty, czyli najczęściej papierowej, kolorowej gwiazdy zawieszonej nad sufitem, wypełnionej słodyczami i suszonymi owocami. Sama kula ma symbolizować szatana, który wabi ludzi swoją wielobarwnością, a siedem (koniecznie!) odnóg ma przywodzić człowiekowi skojarzenia z siedmioma grzechami głównymi. Słodki środek piniaty ma być nagrodą dla dzieci, które z zawiązanymi oczami ją rozbiły, za symboliczne pokonanie zła. Warto w tym miejscu wspomnieć, że mimo iż forma gwiazdy jest najbardziej powszechną piniatą na meksykańskich ulicach, to najmłodsi bardzo chętnie okładają kijami diabła ukrytego także pod innymi postaciami, np. bajek z filmów Disneya.

Wigilia po meksykańsku i Msza Koguta

Sama wieczerza wigilijna natomiast bardzo przypomina naszą, polską – też jest to uroczysta, świąteczna kolacja w rodzinnym gronie. Nie obędzie się jednak bez różnic. Pierwszą różnicę znajdziemy na stole: w Meksyku na tę okazję przygotowywany jest pieczony indyk, tamales (nadziewane ciasto z mąki kukurydzianej – przypis autor) i poncz zrobiony z owoców guajaby, jabłek, trzciny cukrowej, suszonych śliwek, cynamonu i Tequili. Drugą różnicę stanowi pora rozpoczęcia Wigilii. W Polsce jest to najczęściej późne popołudnie, w Meksyku do stołu zasiada się na krótko przed pasterką, czyli 24.00 w nocy.

fot. archiwum prywatne Bartosza Klimczuka

Skoro już o tej wyjątkowej mszy świętej mowa, to meksykanie nazywają ją „Mszą Koguta”. Nazwa ta wzięła się z legendy, według której tylko raz ptak ten miał zapiać w nocy – w czasie narodzin Jezusa Chrystusa. Po „Mszy Koguta” Meksykanie wracają do stołów, gdzie trafiają tym razem dodatkowo solone i smażone ryby, wieprzowina, nadziewane papryczki chili i fasola. Jako ciekawostkę można dodać, że następny dzień, tj. 25 grudnia zwie się „odgrzewaniem”, wtedy to nadal spożywa się w nieprzyzwoitych ilościach przygotowane na święta przysmaki.

Świąteczne prezenty dla najmłodszych i nie tylko

A kiedy dzieci otrzymują w Meksyku prezenty? Właściwie na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi i wszystko zależy od domu, w którym się wychowują. Ci Meksykanie, którzy już dawno zastąpili szopkę choinką, wręczają swoim pociechom podarki we wigilię, 24 grudnia. W bardziej tradycyjnych domach odbywa się to 25 grudnia lub 6 stycznia. Podobno są nawet regiony w Meksyku, gdzie najmłodsi otwierają swoje prezenty w dwóch wspomnianych wyżej terminach… Szczęściarze!

Święta na świecie. Noc Rzodkiewek, Msza Koguta i Piniata, cz...

Zobacz również na srem.naszemiasto.pl

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny egzotycznych wycieczek mocno w dół?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na srem.naszemiasto.pl Nasze Miasto