Zmarł mieszkaniec Śremu. Pobicie czy wypadek?

KB
Zmarł mieszkaniec Śremu. Pobicie czy wypadek?
Zmarł mieszkaniec Śremu. Pobicie czy wypadek? fot. ilustracyjne/arch. red.
We wtorek, 14 lutego w śremskim szpitalu zmarł mieszkaniec śremskiego osiedla Jeziorany. Wyjątkową okolicznością tego zdarzenia jest fakt, że lekarze zajmujący się 60-letnim śremianinem w szpitalu zgon zgłosili prokuraturze. Jak udało nam się ustalić były ku temu poważne powody.

Nietypowe obrażenia głowy

Do szpitala śremianin trafić miał w poniedziałek, 13 lutego z licznymi obrażeniami ciała. Tam lekarze, którzy zajmowali się 60-latkiem nabrali podejrzeń co do tego, w jaki sposób mogły powstać te obrażenia. Znajdowały się na głowie śremianina i w jej okolicach. Mężczyzna nie zdążył już jednak niczego wyjaśnić, czy wskazać co się dokładnie stało - we wtorek zmarł.

_- Sprawa została zgłoszona nam wczoraj. Na tę chwilę jeszcze żadnych konkretnych ustaleń nie mamy. O zgonie mężczyzny zawiadomił nas szpital - _powiedziała nam w środę, 15 lutego prokurator Renata Mikołajczak, szefująca Prokuraturze Rejonowej w Śremie.

Z rozmowy z prokurator Mikołajczak wynika, że jeszcze we wtorek, po zgłoszeniu zgonu przez szpital policja zdążyła m.in. przeprowadzić oględziny mieszkania mężczyzny, które znajduje się w jednym z bloków przy ul. Roweckiego. Na wnioski z tych oględzin trzeba jednak zaczekać. Podobnie jak na wyniki sekcji zwłok, która powinna była odbyć się wczoraj.

- Sekcja ma zostać przeprowadzona w czwartek. Wstępne wyniki będą zapewne znane w przyszłym tygodniu, jednak dopiero po przekazaniu pełnych wyników będzie można powiedzieć więcej na temat obrażeń, które budzą nasze wątpliwości i stwierdzić jednoznacznie czy przyczyna zgonu była naturalna czy też nie - dodaje prokurator rejonowa i zaznacza, że chodzi głównie o obrażenia głowy mężczyzny.

Aresztowany do wyjaśnienia

Oficjalnie 60-latek zamieszkiwał w lokalu przy ul. Roweckiego sam. Jednak jak potwierdziła prokuratura, od jakiegoś czasu w mieszkaniu przebywał również znajomy tego mężczyzny, który z nim pomieszkiwał. Być może ta osoba będzie w stanie powiedzieć coś więcej o ostatnich chwilach przed trafieniem do szpitala zmarłego w szpitalu śremianina uda się.

Z naszych ustaleń wynika, że najprawdopodobniej właśnie tego mężczyznę już we wtorek zatrzymali policjanci. Jak udało nam się dowiedzieć, w chwili zatrzymania „współlokator” 60-latka był kompletnie pijany i na rozmowę ze śledczymi musiał zaczekać w policyjnej celi. Alkomat wskazał, że miał on 1,45 mg/dm3 alkoholu w wydychanym powietrzu, co daje około trzech promili alkoholu w organizmie.

- Na razie ten mężczyzna został zatrzymany i przebywa w policyjnym areszcie. Nie udało nam się go jeszcze przesłuchać. W chwili zatrzymania był on bowiem pod wpływem alkoholu - wyjaśnia prok. Renata Mikołajczak i dodaje, że zatrzymany nie jest osobą podejrzaną na chwilę obecną o jakiekolwiek przestępstwo na szkodę zmarłego 60-latka.

- Mężczyzna może posiadać wiedzę na temat prowadzonej przez nas sprawy i właśnie dlatego został zatrzymany - stwierdza prokurator rejonowa.

Do sprawy tajemniczego zgonu z pewnością wrócimy w następnych wydaniach „Tygodnika Śremskiego”.

Zmarł mieszkaniec Śremu. Pobicie czy wypadek?

Głos Wielkopolski ma 72 lata:

Źródło: gloswielkopolski.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie