Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Wiatr zafundował pracowitą służbę strażakom ze Śremu i okolic. Na szczęście nikomu nic się nie stało

OPRAC.:
Katarzyna Baksalary
Katarzyna Baksalary
zdjęcie ilustracyjne - Tomasz Barylski/archiwum PPG
Silny wiatr spowodował całkiem sporo problemów. Strażacy ze Śremu i okolic z pewnością minionego dnia służby do najspokojniejszych nie zaliczą. Problemy sprawiły drzewa, połamane gałęzie i konary, niektóre blokowały drogi wojewódzkie.

Wietrzna pogoda sprawiła problemy w Śremie i powiecie

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiadał, że minionej nocy z czwartku na piątek, czyli z 23 na 24 listopada będzie silnie wiać. Jak się okazało przewidywania synoptyków i specjalistów od pogody się potwierdziły, a wiatr i silne podmuchy sprawiły, że strażacy mieli naprawdę pracowitą noc. Na szczęście zdarzenie nie dotyczyły ludzi czy domów, nie zostały zerwane również żadne linie energetyczne.

Powalone drzewa blokowały drogi w powiecie śremskim

Jak poinformował nas mł.kpt. Piotr Michalski, oficer prasowy śremskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej minionej służby, czyli od godz. 8.00 wczoraj do godz. 8.00 dziś strażacy wyjeżdżali siedem razy. Pierwszy z wyjazdów miał miejsce o godz. 10.53. Między miejscowościami Mchy a Włościejewice leżał obalony konar, z którym uporali się strażacy ochotnicy z OSP Mchy.

Kolejne wyjazdy miały już miejsce wieczorem, kiedy wiatr się nasilał. Dwa z nich dotyczyły blokowania dróg wojewódzkich. Po raz pierwszy droga wojewódzka została zablokowana przez powalone drzewo pomiędzy Zaniemyślem i Śremem na wysokości miejscowości Luciny około godz. 17.20. Do uporania się z nim i udrożnienia ruchu wysłano Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą ze Śremu.

ZOBACZ TEŻ:

Druga sytuacja miała miejsce już na drodze wojewódzkiej 434 na wysokości miejscowości Zbrudzewo, gdzie około godz. 19:35 droga została zablokowana przez drzewo powalone na jednym z pasów. Uporali się z nim strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej z Niesłabina.

W obu przypadkach w czasie pracy strażaków ruch samochodów był wstrzymany i kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość.

Kolejne sytuacje z połamanymi konarami czy drzewami powalonymi na drogi miały miejsce m.in. na trasie z Błociszewa do Gaju, na drodze z Mórki do Kadzewa oraz na drodze pomiędzy Dobczynem a Wieszczyczynem.

Jeden fałszywy alarm w minionej dobie w powiecie śremskim

Na koniec dodamy, że oprócz wyjazdów do powalonych drzew i połamanych konarów strażacy odnotowali również jeden fałszywy alarm. Sytuacja miała miejsce na ul. Krybusa w Książu Wielkopolskim. Osoba zgłaszająca po wejściu do domu miała zastać dym w domu. Sytuacja się jednak nie potwierdziła. Na miejsce wysłano jednostki ze Śremu oraz ochotników z OSP w Książu Wielkopolskim.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na srem.naszemiasto.pl Nasze Miasto