Muzeum Śremskie: tę wystawę po prostu trzeba zobaczyć. Obrazy, kusze, wiersze Jerzego Jurgi [ZDJĘCIA]

Katarzyna Baksalary
Katarzyna Baksalary
Muzeum Śremskie: tę wystawę po prostu trzeba zobaczyć. Obrazy, kusze, wiersze Jerzego Jurgi
Muzeum Śremskie: tę wystawę po prostu trzeba zobaczyć. Obrazy, kusze, wiersze Jerzego Jurgi fot. KB
Muzeum Śremskie w sobotni wieczór 5 września zaprosiło miłośników sztuki do bliższego zapoznania się z Jerzym Jurgą i jego twórczością. Wystawa odbyła się z okazji 80. urodzin artysty.

Kolejka przy wejściu do Muzeum Śremskiego

Kto chciał w sobotni wieczór bliżej poznać twórczość Jerzego Jurgi, musiał ustawić się w kolejce do wejścia do Muzeum Śremskiego.

Pierwszy kontakt z nieżyjącym już artystą następował tuż za bramami muzeum. Gości witał głos artysty opowiadający o sobie oraz o pasji, jaką było kusznictwo. Uwagę przykuwała strzała wbita w bruk. To jednak tylko przedsmak tego, co czekało w środku na przybyłych. Zanim jednak można było zobaczyć więcej przyszedł czas na oficjalne otwarcie wystawy.

Otwarcia wystawy poświęconej twórczości Jerzego Jurgi dokonał dyrektor Muzeum Śremskiego Mariusz Kondziela oraz kurator wystawy Tadeusz Wełeyczko. Obaj panowie w krótkich słowach opisali, jak wyglądało przygotowanie wystawy oraz czego przybyli mogą się spodziewać po przekroczeniu progu.

To jest 80. rocznica urodzin Jerzego. To jest wyjątkowy człowiek, wyjątkowy artysta, który realizował siebie na wszelkie możliwe sposoby kochając życie i malując obrazy, w których wyczuwa się to, co nas czeka - śmierc. Jak mówił Jerzy po narodzinach, śmierć to coś, co w końcu przychodzi, a zostaje po nas tylko to, co zrobiliśmy, co udało się nam wykonać w życiu. Dziś prezentujemy cały zbiór jego prac, dzieł, które mówią o Jerzym bardzo wiele. Dziś mamy okazję zobaczyć je wszystkie razem - mówił do zebranych Tadeusz Wełyczko zapraszając do bliższego zapoznania się ze zgromadzonymi pracami artysty.

Obrazy, szkice, kusze i... kajak

W tzw. akwarium, czyli przeszklonej sali w nowej części Muzeum Śremskiego czekały na odwiedzających obrazy Jerzego Jurgi oraz szkice pokazujące przygotowania do ich powstawiania. Centralnym punktem w sali był jednak kajak, którym artysta pływał po Warcie oraz kusze, które unosiły się nad głowami oglądających obrazy. Te zresztą były nie mniej pasjonujące.

W drugiej części muzeum śremskiego mieszczącej się w starym budynku można było usłyszeć kilka słów o Jerzym Jurdze. Muzeum Śremskie przygotowało nagrania z ludźmi znającymi artystę, którzy opowiedzieli wszystkim, jaki był, co go pasjonowało i dawało motywację do pracy. We wspomnieniach poruszali m.in. wyprawy kajakowe, proces tworzenia m.in. kusz oraz przypominali spotkania z nim.

Miał wielu przyjaciół, ale to nie znaczy, że nie był samotny - tak wspominał artystę Adam Lewandowski, burmistrz Śremu. - W roku przed śmiercią, kiedy go odwiedzałem w jego pracowni, zimnej pracowni, przy ulicy Zachodniej spytałem, czemu jest tak zimno, dlaczego nie jest napalone. I usłyszałem od Jerzego, że nie grzeje tu, bo za dużo ludzi tu nie przychodzi. I wtedy właśnie zrozumiałem, że przy całej swojej towarzyskości, przy całej otwartości to jest samotność, która w duszy mu doskwiera - kontynuował.

Kuba Jurga, syn artysty wspominał go natomiast tak:
"Opowieści o tym jak kiedyś wygadała rzeka i jak ojciec tę rzekę pamięta. I pojawiała się tam Szymborska, która podobno również uwielbiała spędzać tam czas i ojciec ją po prostu z tamtych czasów pamięta. To była dla mnie niesamowita historia. Niesamowitą historią było również to, że ojciec jeszcze za czasów Białego Gościńca, którego ja nie pamiętam, po prostu przemieszczał się do Białego Gościńca tylko i wyłącznie na motorówce."

Te krótkie opowieści to jednak tylko fragment wielu wypowiedzi na temat znajomości ze śremskim artystą i wspomnień z nim związanych. Znacznie więcej można usłyszeć odwiedzając muzeum i oglądać wystawę.

Przemierzając kolejne sale, można było również zobaczyć zdjęcia artysty, z których przyglądał się wszystkiemu, co się działo.

Dodamy jeszcze, że wyjątkowości tej wystawie dodaje fakt, że większość obrazów zaprezentowanych w Muzeum Śremskim pochodzi z kolekcji prywatnych. Warto więc przyjść i je zobaczyć, bo nie wiadomo, kiedy znów wszystkie zawisną razem tak blisko siebie i w tak licznej reprezentacji.

Wystawę można oglądać do 20 września w godzinach otwarcia Muzeum Śremskiego.

Jerzy Jurga - ur. 3 lipca 1940 w Śremie, zm. 13 lutego 2009 w Śremie. Artysta, łucznik, konstruktor kusz, nauczyciel, poeta. Człowiek niezwykłych pasji. Osobowość.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie