Ostatnie pożegnanie profesora Wojciecha Służewskiego

Katarzyna Baksalary
Katarzyna Baksalary
Ostatnie pożegnanie prof. Wojciecha Służewskiego, śremianina, lekarza, specjalisty oraz dobrego człowieka. Profesor Służewski przez lata kierował Kliniką Chorób Zakaźnych i Neurologii Dziecięcej w szpitalu uniwersyteckim im. Karola Jonschera w Poznaniu. Zmarł w wieku 70 lat.

W minionym tygodniu rodzina, społeczność lekarska oraz mieszkańcy Śremu pożegnali prof. Wojciecha Służewskiego. Msza święta oraz uroczystość pogrzebowa odbyła się w Śremie. Profesor Służewski spoczął na cmentarzu farnym.

Profesor Wojciech Służewski urodził się w Śremie i pochodził z rodziny o korzeniach lekarskich. Oboje rodzice profesora byli lekarzami - ojciec był ordynatorem oddziału wewnętrznego, a matka ordynatorem oddziału dziecięcego w śremskim szpitalu powiatowym. Sam również wybrał karierę medyczną i stał się cenionym neurologiem, pediatrą i zarazem specjalistą od chorób zakaźnych. Od wielu lat kierował Kliniką Chorób Zakaźnych i Neurologii Dziecięcej w szpitalu uniwersyteckim im. Karola Jonschera w Poznaniu.

W ostatniej drodze profesora Wojciecha Służewskiego, który zmarł nagle w wieku 70 lat, towarzyszyli mu bliscy oraz liczni przedstawiciele świata medycznego.

- Kochał tę śremską ziemię, która była jego małą ojczyzną, do której wracał. Wracał też do pobliskiego Ostrowieczna, które stało się ulubionym miejscem spotkań rodzinnych. Wracał tutaj z wielkim sentymentem - mówił podczas mszy świętej ksiądz prałat Marian Brucki, dziekan dekanatu śremskiego i proboszcz śremskiego kościoła farnego, przypominając, że od wielu lat profesor Służewski swoje życie związał z Poznaniem.

- Tu przed ołtarzem otaczamy dziś wdzięczną pamięcią profesora Wojciecha. Otaczają dziś świętej pamięci Wojciecha najbliżsi, zgromadził się świat lekarski i tylu innych, którzy profesora znali, kochali i cenili - dodał ksiądz proboszcz.

Podczas ceremonii pogrzebowej głos zabrali również przedstawiciele świata medycznego m.in. profesor Ewa Wender-Ożegowska - prorektor Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, docent Maciej Cymerys - dziekan Wydziału Lekarskiego UM w Poznaniu, prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski - przedstawiciel Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, prof. Magdalena Figlerowicz - zastępca kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Neurologii Dziecięcej poznańskiego Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera oraz dr Paweł Daszkiewicz - dyrektor Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera. Profesora pożegnał również burmistrz Adam Lewandowski.

Wszyscy wspominali profesora Służewskiego nie tylko jako cenionego lekarza, specjalistę w swojej dziedzinie, ale przede wszystkim jako dobrego, ciepłego człowieka, który był zawsze gotowy do pomocy.

A tak profesora Służewskiego wspina dr Barbara Siwińska, założycielka śremskiego koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego:

Wojciech Służewski był mi bardzo bliski przez jedną rzecz, a mianowicie dlatego, że był synem jedynym pierwszych ludzi, których tu w Śremie spotkałam. Kiedy przyszłam do pracy w 1959 roku, a właściwie na 10-miesięczny staż do śremskiego szpitala, to było tam wówczas trzech ordynatorów: pan doktor Antoni Paul jako dyrektor, był też ordynatorem oddziału chirurgicznego i ginekologicznego, i państwo Służewscy - pani Służewska była ordynatorem oddziału dziecięcego, a pan Służewski był ordynatorem oddziału wewnętrznego. Pan Służewski prowadził też równocześnie oddział zakaźny, a pani Służewska prowadziła jednocześnie oddział noworodkowy. (...)

Wojciecha poznałam jak miał lat 9. Rodzice mówili na niego tak ciepło "Wojo" i "Wojo" najczęściej biegał wokół ojca razem ze swoim kolegą. Bardzo pamiętam ich ze spacerów na wałach nadwarciańskich. Wojciech, jego kolega oraz ojciec prowadzący psa Ciapka na smyczy. Potem spotkaliśmy się już kiedy Wojciech był lekarzem. Bardzo szybko awansował, był bardzo zdolny i miał w sobie jedna ważną rzecz, a mianowicie niesamowicie łatwy kontakt z innymi, by pogodny i po prostu lubił ludzi. Tak ja go widziałam. (...)

Tak jak i pozostali nasi wybitni profesorowe - Kwias, Romanowski, Niemir - tak i on przez wiele lat był członkiem naszego śremskiego koła Towarzystwa Lekarskiego. Mimo że mieszkał w Poznaniu i tam brylował. Niezależnie od tego, że był naukowcem, to był fantastycznym człowiekiem i ogromnie studenci lubili jego wykłady, ponieważ okraszał je anegdotami, dowcipami, czyli był przystępny. Znakomity człowiek. Śrem ma wyjątkowe szczęście do ludzi. (...)

To jest człowiek, który kochał ludzi i bardzo kochał Śrem. To miasto to była jego baza, jego mała ojczyzna. Z jednej strony pan świata - zjeździł przecież cały świat - a z drugiej strony ta jego mała ojczyzna, która trzymała go za ręce i nogi. (...)

Człowiek niezwykły. Ambasador Śremu.

Profesor Wojciech Służewski spoczął - jak stwierdził ks. Marian Brucki - w grobie rodzinnym w cieniu śremskiej Fary w piątek 25 września.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie