Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Chwalęcin, zapomniana świątynia Czarnego Krucyfiksu

Wojciech Gawor
Wojciech Gawor
Chwalęcin, w pobliżu Ornety. Wieś wzmiankowana w 1349 r., była własnością kapituły warmińskiej. Ruch pielgrzymkowy, związany ze znajdującym się tu cudownym tzw. czarnym krucyfiksem, notuje się od 1520 r. Kościół w Chwalęcinie jest jednym z czterech warmińskich sanktuariów uświęconych kultem krzyża. Jest też najmniejszym i najbardziej zapomnianym z miejsc pielgrzymkowych na Warmii. Dojedziemy tam bocznymi drogami, to miejsce jakby na krańcu świata, podobnie jak pobliski Osetnik. Niewątpliwie warto, by ujrzeć mało znane, unikalne ślady niegdysiejszej świetności Warmii.
Chwalęcin
Wojciech Gawor

Kult krzyża wpisał się mocno w dzieje diecezji warmińskiej i samej Warmii. Z tym znakiem wiąże się jego symbolika i duchowość regionu.

Legenda

Legenda głosi, że w lesie nad niewielką rzeką Wałszą znaleziono krucyfiks. Wersje są różne, może w pniu dzewa, może wyłowiono z nurtu rzeki. Przeniesiono krzyż troskliwie do kościoła św. Jakuba Starszego w pobliskim Osetniku, jednak jakimś cudem wrócił do lasu nad Wałszą. Wierni ponownie zabezpieczyli relikwię w Osetniku, warty stawiając. W nocy, krzyż jednak znów znikł i znaleziono go w lesie koło Chwalęcina. Proboszcz z Osetnika powiadomił Kapitułę Warmińską o cudzie. Ta zdecydowała o budowie kaplicy w Chwalęcinie.

Chwalęcin
Wojciech Gawor

Miejsce przyciągało wiernych, słynęło łaskami i uzdrowieniami, kapliczka stała się niewystarczająca na przyjęcie pątników, z czasem niszczała. W latach 80 XVII wieku planowano przebudowę kaplicy. Niestety, sprzeciw proboszcza z Osetnika na wiele lat odsunął te działania. Proboszcz myślał o odbudowie kościoła w Osetniku, zniszczonego przez pożar. Chciał nawet przenieść cudowny Czarny Krucyfiks do swojej świątyni. Torpedowanie budowy nowej kaplicy w Chwalęcinie, przypłacił apopleksją. Kiedy jednak wyraził zgodę na budowę, choroba ustąpiła. Historia ta jest jednym z 6 cudów, o których opowiadają polichromie na emporach w kościele.

Planowano rozbudowę sanktuarium, jednak niepewna sytuacja polityczna, a później wybuch Wielkiej Wojny Północnej sprawiły, że przebudowa została przesunięta w czasie. W latach 1709-1711, na Warmii wybuchła epidemia dżumy, co jeszcze bardziej umocniło pozycję pielgrzymkową tego miejsca. Po wygaśnięciu zarazy kapituła zdecydowała, że jako wotum dziękczynne za odejście choroby powstanie tu nie kaplica, a kościół. Ostatecznie, w 1715 roku, po zweryfikowaniu uzdrowień i cudów zadecydowano o budowie.

Ostatecznie prace rozpoczęły się w 1720 roku, według planów Jana Krzysztofa Reimersa, Westfalczyka osiadłego w Ornecie, związanego również z budową zespołu pielgrzymkowego kościoła w Krośnie. 13 czerwca 1728 roku biskup warmiński Jan Krzysztof Szembek dokonał konsekracji kościoła, którego istotą był i jest do dziś Czarny Krucyfiks.

Chwalęcin
Wojciech Gawor

I tak powstał późnobarokowy kościół z klasycystyczną fasadą pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Projekt kościoła i oraz brama dodana już w XIX w., nawiązują do sanktuarium w Świętej Lipce. We wnętrzu świątyni znajdziemy pozorne sklepienie krzyżowe z lunetami pokryte późnobarokową polichromią z 14 scenami Legendy Krzyża Świętego, oraz bogaty wystrój wysokiej klasy. Malowidła wykonane są na drewnie i pokrywają całe sklepienie. Są dziełem Jana Lossau z Braniewa( 1722-1788), w czternastu scenach opowiadają Legendę Krzyża Świętego. Ponieważ kościół był planowany, jako pielgrzymkowy, więc w latach 1820-1836 dobudowano jeszcze krużganki otaczające dziedziniec odpustowy oraz bramę. Tylko kamienna chrzcielnica, w północnej nawie, pamięta wiek XVI – możliwe, że pochodzi z pierwszej kaplicy poświęconej Czarnemu Krucyfiksowi.

Niestety, na co dzień obejrzymy sanktuarium wyłącznie z zewnątrz, otwarte dla wiernych jest tylko podczas świątecznych i niedzielnych nabożeństw. Wtedy możemy smakować bogate wyposażenie, zdecydowanie wyrastające ponad obecną prowincjonalność tego miejsca i obrazujące czasy świetności. Po drugiej stronie drogi dogorywa ceglana księżówka, w opływającym sanktuarium potoczku, pluskają się kaczki. Chwalęcin to 66 dusz, region zaniedbany i wymierający. Koniecznie należy jeszcze podjechać kilka kilometrów do Osetnika, którego tak Czarny Krucyfiks unikał.

Osetnik

Katolicki kościół w Osetniku został wzniesiony w XV wieku, choć informacje o istnieniu parafii pochodzą już z XIV wieku. W 1582 roku miała miejsce ponowna konsekracja świątyni. To tu, według legendy, nieskutecznie przenoszono Czarny Krucyfiks z chwalęcińskiego lasu. Kościół kilkakrotnie ulegał zniszczeniom i poddawany był licznym przebudowom. W 1688 roku został spalony, następnie odbudowano go w latach 1698-1700, dostawiając gotycką wieżę. I znów w 1729 roku, budowlę gruntownie przebudowano. Podczas remontu z około 1880 roku po raz kolejny został znacznie zniekształcony. Mimo tak wytrwalej, wieloletniej walki o przetrwanie, rok 1945 i sowieckie odwiedziny, oraz powojenna bieda, spowodowały, że świątynia obecnie jest ruiną, chociaż nadal pełni rolę religijną.

Osetnik
Wojciech Gawor

Do dziś zachowały się tylko fragmenty trzech ścian świątyni, z elementami okien ostrołukowych z II połowy XIX wieku oraz krucyfiksem. W otoczeniu kościoła jest nadal czytelny, dawny cmentarz z charakterystycznymi dla regionu, żeliwnymi krzyżami nagrobnymi. Nieopodal znajdziemy dwie dziewiętnastowieczne kapliczki. We wsi zobaczymy też zrujnowane resztki dawnego młyna i sporo ciekawej warmińskiej zabudowy. Osetnik to miejsce niezwykle malowniczo położone nad Młyńską Strugą, dopływem Pasłęki, naznaczone jednak piętnem upadku.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Otwarcie sezonu motocyklowego na Jasnej Górze

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Chwalęcin, zapomniana świątynia Czarnego Krucyfiksu - Nasze Miasto

Wróć na srem.naszemiasto.pl Nasze Miasto